Historia rasy
Bokser jest niemiecką rasą, której początki sięgają XVI w. Za bezpośredniego przodka boksera uważa się brabanckiego bullenbeissera. Był to pies w typie mastifa, który powstał w wyniku skrzyżowania ciężkiego, bojowego, molosa z lżejszymi i zwinnymi chartami. Hodowlę bullenbeisserów prowadzili myśliwi, wykorzystujący je do polowania na niedźwiedzie i dziki. Zadaniem bullenbeissera było złapanie osaczonej przez psy naganiające zwierzyny i przytrzymanie jej do momentu przybycia myśliwego. Aby dobrze spełnić swoją rolę pies ten musiał mieć możliwie szeroką kufę z szeroko rozstawionymi zębami. Mógł w ten sposób mocno wgryźć się i przytrzymać ofiarę.Każdy bullenbeisser, który posiadał te cechy był przydatny w polowaniu i tym samym nadawał się do dalszej hodowli, która dawniej kierowała się wyłącznie jego użytecznością. W ten sposób wyselekcjonowano psa o szerokiej kufie i z wysoko umieszczoną truflą nosa. Bullenbeissery były w różnych okresach krzyżowane z angielskimi mastifami, buldogami, dogami niemieckimi i terierami, tworząc około 1830 r. całkowicie nową rasę - boksera.
Boksery były pierwotnie używane przez niemieckich i holenderskich myśliwych do polowań na dziki, niedźwiedzie i jelenie. Używano ich także do popularnych walk z bykami oraz psami. Wraz z wytrzebieniem zwierzyny oraz wprowadzeniu zakazu walk zwierząt w Niemczech w połowie XIX w. rasa ta przetrwała tylko dzięki rzeźnikom i handlarzom bydła.
W 1860 r. po raz pierwszy pojawia się nazwa - bokser. Do dziś dokładnie nie wiemy, czy nazwa pochodzi od charakterystycznej, krótkiej kufy psa, czy jest to przekręcona nazwa jego protoplasty, bullenbeissera. W 1895 r. na wystawie w Monachium pojawiły się pierwsze psy tej rasy a rok później powstał pierwszy klub tej rasy. Pierwszy wzorzec tej rasy psów został oficjalnie zatwierdzony w 1905 r.
Bokser jest obecnie jednym z najpopularniejszych psów na świecie. Jest uznaną rasą służbową, znajdującą zastosowanie w wojsku, policji i służbach celnych. Oczywiście sprawdza się również jako pies towarzyszący i obronny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz